www.arturlesicki.com - English version english version

  >   bio
>   wydarzenia
>   multimedia
>   sprzęt
>   prasa
>   linki
>   kontakt
>   strona główna


Takiej muzyki, na takim poziomie jak Funky Groove w Polsce nie gra chyba żaden inny zespół... Pod względem wykonawczym album prezentuje się bez zarzutu: sekcja Jahr, Grabowy pracuje jak dobrze naoliwiona maszyna, cały czas tworząc solidny, stabilny, ale i w odpowiednim stopniu elastyczny „funky groove”, zaś obaj gitarzyści nie tylko wzorowo ze sobą współpracują uzupełniając się i wspierając, ale grają jak trzeba osadzone i jak trzeba przemyślane improwizacje. Nie mniej solidna i interesująca jest strona kompozycyjna omawianej płyty. Muzyka, która w przeważającej części wyszła spod pióra Artura Lesickiego ma i charakter i cios, i miłe dla ucha linie melodyczne. [...]

Robert Buczek-Jazz Forum


...Gitarzyści: Artur Lesicki i Marek Napiórkowski, basista Tomasz Grabowy i perkusista Marcin Jahr, demonstrują najwyższy profesjonalizm połączony z prawdą przekazu. Budują swe narracje z pełnym przekonaniem i zaangażowaniem. Ogromne umiejętności techniczne pozwalają im swobodnie przekładać zamysły na realia, przy czym nigdy nie służą pustym, nic nie znaczącym popisom. Wspomagają ich gościnnie: wokalistka Dorota Miśkiewicz i grający na dodatkowych instrumentach perkusyjnych Nippy Noya. Udana współpraca wszystkich spowodowała, że żaden z dziesięciu zarejestrowanych utworów nie stanowi słabszej, czy mniej udanej pozycji. Przeciwnie, mimo, iż skonstruowane w odmiennych klimatach i w innych organizacjach rytmicznych, melodycznych oraz harmonicznych, stanowią spójną i przekonywującą całość. Powstał w sumie świetny i, co muszę podkreślić, stymulujący do wielokrotnego słuchania kompakt. Brawo.

Piotr Kałużny- Muzyk


[...] Szef kwartetu i jego koledzy idealnie wyważyli proporcje między kunsztowną aranżacją i improwizacjami: tutaj wszystko jest przejrzyste, logiczne, i... nie za długie. Karkołomne unisona gitary i akordeonu (lub fortepianu - tutaj oklaski dla wirtuoza obu tych instrumentów Piotra Dziubka) znajdują kontynuację w stosunkowo swobodnych solówkach, a stwierdzając, że sekcja rytmiczna (Robert Szydło na akustycznej basówce i Michał Czwojda na perkusji) gra wzorowo, zgrzeszę co najmniej powściągliwością. Do tego wszystkiego dochodzi radość z konstatacji, że przed Artur Lesicki Acoustic Harmony nikt tak nie grał ani w Polsce, ani na świecie. Gatunkowe klasyfikacje nie mają tu najmniejszego sensu, wszelkie skojarzenia prowadzą na manowce. I nie mam wątpliwości, że obok najnowszego albumu Tomasza Stańki An Unbelievable Silence Lesickiego uznana będzie w tym roku za najważniejszą jazzową płytę na polskim rynku.

Adam Domagała – Gazeta Wyborcza


[...] Płyta oczarowuje swą naturalnością i plastycznością. Uderza to zwłaszcza gdy mamy do dyspozycji wysokiej klasy sprzęt i odpowiednie warunki odsłuchowe. W takiej właśnie sytuacji przyszło mi słuchać płyty po raz pierwszy, i przyznam szczerze, ogromne znaczenie zrobiła na mnie dynamika produkcji. Wrażenia tego dopełnił pozorny kontrast, w jaki zestawia się błyskotliwa, czasami zapierająca wręcz dech w piersiach swoboda i technika wykonawcza muzyków, ich autentyczna radość z grania znajdująca wyraz w ekspresyjnych improwizacjach czy w słyszalnych gdzieś w tle okrzykach, z wrażliwością i doskonałym wyczuciem konwencji. [...] Lesicki potwierdza swoją pozycję wszechstronnego i sprawnego profesjonalisty, wspierając to doświadczeniem, osłuchaniem i wynikającym z nich ogromnym spokojem.

Konrad Żywiecki – Jazz Forum


[...] Najnowsza płyta Artura Lesickiego jest propozycją nieocenzurowaną i niebanalną pod względem zawartości. Słucha się ją z wielką satysfakcją i autentycznym zainteresowaniem. [...]W znacznym stopniu wpływ na te odczucia mają też: naturalna barwa akustycznego instrumentarium, utrzymane w jednorodnym wyrazie estetycznym kompozycje (mimo ich znacznych różnic merytorycznych), świetne aranżacje utworów i mistrzowskie ich realizacje. [...]Gitarzysta (i autor większości pozycji umieszczonych na krążku) – Artur Lesicki, akordeonista i pianista Piotr Dziubek, basista Robert Szydło i perkusista Michał Czwojda prezentują zadziwiającą technikę ale, co równie ważne, wielką muzykalność. Zarówno fragmenty zapisane, jak i improwizowane ujawniają ich ogromną wrażliwość na jakość artykułowanych dźwięków i podporządkowanie swoich indywidualnych preferencji współpracy zespołowej.

Piotr Kałużny – Muzyk



wstecz

Desing by Mumino.pl